Podziękowanie dla Diecezji Kieleckiej z Jamajki

Na adres Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej wpłynęło podziękowanie dla Diecezji Kieleckiej od ks. Marka Bzimkowskiego z Jamajki. Zachęcamy do lektury.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na ręce Księdza Biskupa Jana Piotrowskiego, pragnę złożyć podziękowanie za wsparcie duchowe oraz ofiary pieniężne, które wierni diecezji kieleckiej złożyli, by pomóc mieszkańcom Jamajki po przejściu huraganu MELISSA.  

Huragan o sile nie mieszczącej sie w skali pomiarów przeszedł przez tę część Jamajki, na której znajduje się nasza Misja w Maggotty, dokonując ogromnych zniszczeń. Mieszkańcy wiosek i miasteczek stracili prawie wszystko. Całe domy lub duża ich część odleciała z wiatrem wiejącym czasem z prędkością około 380 kilometrów na godzinę. Towarzyszące wiatrom ulewne deszcze zalały to, co pozostało, czyniąc je nieużytecznymi.

Drzewa, które nie zostały wyrwane, potraciły gałęzie i liście zamieniając zielony pejzaż Jamajki na wielkie cmentarzysko. Na naszej Misji dwa budynki zostały całkowicie zniszczone a dach straciło inne osiem zabudowań.

Myślę, że przy całej tej tragedii możemy się nazywać błogosławionymi, bo serce Misji – kościół, praktycznie nie został uszkodzony i już w niedzielę po przejściu huraganu zraniona wspólnota mogła się zgromadzić przy Jezusie. Praktycznie każdy mieszkaniec ucierpiał. Nie było rodziny, która nie zaznała dotkliwej szkody.

Przez długie tygodnie wszyscy potrzebowali wielkiego wsparcia. Bez miejsca do spania. Bez jedzenia, czy nadającej się do spożycia wody. Bez suchych ubrań. Jedynie z wiarą i nadzieją, że jakoś, skoro Pan pozwolił nam przeżyć, to podźwigniemy się.

Trzeba przyznać, że wiele indywidualnych osób i międzynarodowych organizacji zareagowało bardzo szybko, dostarczając podstawowe artykuły spożywcze i plandeki.

Na dziś, ponad trzy miesiące po przejściu Melissy, drogi są w miarę przejezdne, choć w wielu miejscowościach wciąż nie ma ani prądu czy też wody. My, szczęśliwie, zostaliśmy podłączeni pod system w zeszłym tygodniu.

Dzięki finansowemu wsparciu ze strony Biskupa Kieleckiego oraz wiernych świeckich, przyjaciół Misji w Maggotty, a także dzięki wolontariuszom z naszej diecezji kieleckiej, którzy przylecieli, by pomóc w odbudowie, bardzo wiele dobra już się dokonało. Na samej Misji już sześć dachów jest naprawione i teren Misji w większości jest uporządkowany. Aby wrócić do tego, co było przed Melissą, trzeba będzie pewnie popracować i poczekać jeszcze parę lat, ale najważniejsze jest już zrobione, dzięki Bogu i ludziom dobrej woli.

Dalej pracujemy, by pomóc w odbudowie mieszkań i zabudowań ludziom z okolic. To też zajmie sporo czasu. Wciąż staramy się pomagać w dostarczaniu ludziom pożywienia. Jeśli nie dostajemy czegoś od organizacji charytatywnych, to kupujemy i robimy paczki żywnościowe z własnych zasobów finansowych.

Wielu ludzi wciąż nie ma dostępu do wody pitnej, wiec nasza Misja wzięła na siebie troskę o filtrowanie i darmową dystrybucję uzdatnionej wody. Zakupiliśmy i rozdali potrzebującym kilkadziesiąt 4000 litrowych zbiorników na wodę. Wciąż czekamy na dostawę kontenera z drewnem budowlanym, zakupionym by pomóc w odbudowie zniszczonych dachów czy całych domów.

Nasza chęć pomocy nie wystarczy. To co się dzieje w przywracaniu normalności, to wielka zasługa tych wszystkich ludzi dobrej woli, którzy tak szybko i szczodrze odpowiedzieli na prośbę o pomoc.

Bardzo dziękujemy za wszystkie modlitwy, pamięć i ofiary. Dziękujemy z całego serca Biskupowi Kieleckiemu Janowi Piotrowskiemu, który przeznaczył ponad 200.000 zł na odbudowę misji, ks. Łukaszowi Zygmuntowi, który tę pomoc koordynował i dalej koordynuje, wszystkim drogim kapłanom i osobom życia konsekrowanego, za wielkie zaangażowanie. Nade wszystko dziękujemy  wszystkim ofiarodawcom. Wiemy, że zaraz po otrzymaniu wiadomości o zniszczeniu Misji uruchomiliście wszystkie możliwe formy, by zbierać fundusze. Wielu z Was zrezygnowało z wielu własnych prywatnych planów i przyjemności by pomóc nam! Każde dobro i chęć pomocy, przekazane dobro duchowe i materialne jest dla nas bezcennym darem!

Dziś składamy nasze najserdeczniejsze podziękowanie. Pozostajecie w naszej codziennej modlitwie!

Niech nam wszystkim Pan Bóg błogosławi!

ks. Marek Bzinkowski
MISJONARZ W MAGGOTTY - JAMAJKA

_______________________

Można dalej wesprzeć misję na Jamajce:

40 1240 1372 1111 0010 6117 7623

Kuria Diecezjalna
25-025 Kielce, ul. Jana Pawła II 3