Relacja Nuncjusza w RPA: Dzień skupienia dla księży diecezjalnych archidiecezji Johannesburga

Dnia 25 lutego 2026 r. księża diecezjalni Archidiecezji Johannesburga zgromadzili się na Dniu Skupienia w Jesuit Institute South Africa, który miałem zaszczyt poprowadzić jako Nuncjusz Apostolski.

Instytut Jezuicki w Johannesburgu to przestrzeń ciszy, modlitwy i refleksji. Pięknie położony, otoczony zielenią, z harmonijną architekturą sprzyjającą skupieniu, jest miejscem, gdzie promowana jest integralna, zakorzeniona w wierze wizja przemiany i nawrócenia. Instytut ten zachęca do podejmowania aktualnych tematów społecznych i religijnych w świetle wiary, inspirując do krytycznej refleksji, badań oraz dialogu.

Poprzez mądrość i dar św. Ignacego Loyoli oraz tradycję ignacjańską, Instytut inicjuje i wspiera dzieła pojednania, formację młodych i dorosłych, oferuje towarzyszenie duchowe, kursy, rekolekcje oraz warsztaty pogłębiające życie modlitwy.

Nasze skupienie rozpoczęliśmy modlitwą Liturgii Godzin – Jutrznią. Wspólny śpiew psalmów wprowadził nas w klimat braterskiej jedności i zawierzenia. Po modlitwie wygłosiłem konferencję zatytułowaną: „Integrity in Ministry as the Foundation of Priestly Credibility” (Integralność w posłudze jako fundament wiarygodności kapłańskiej). Oparłem ją na nauczaniu Ojca Świętego Leona XIV, szczególnie na jego homilii podczas święceń prezbiteratu (31 maja 2025) oraz na Liście apostolskim „Wierność, która rodzi przyszłość” (8 grudnia 2025). Zwróciłem uwagę, że dziś często mówi się o wiarygodności Kościoła w kontekście struktur czy reform, jednak jej najgłębsze źródło jest duchowe. Wiarygodność rodzi się z integralności, a integralność z wierności Chrystusowi. Świat nie pyta najpierw o naszą skuteczność, lecz o autentyczność – o to, czy jesteśmy prawdziwi w tym, co głosimy. Podkreśliłem, że kapłan nie jest wyświęcony w izolacji. Jego tożsamość kształtuje się we wspólnocie Kościoła i w relacjach z powierzonym mu ludem. Wiarygodność zaczyna się od przynależności i bliskości. Kapłan, który idzie z ludźmi, a nie ponad nimi, staje się znakiem obecności Boga. Mówiłem także o konieczności stałej formacji i wewnętrznej spójności. Integralność nie oznacza braku słabości, lecz uczciwość wobec Boga i gotowość do nieustannego nawrócenia. Kapłan wiarygodny to ten, którego życie nie przeczy jego słowom. Wskazałem na znaczenie dojrzałego przeżywania celibatu, braterskiej jedności w prezbiterium oraz stylu sprawowania władzy jako służby. W centrum kapłańskiej integralności postawiłem Eucharystię – to ona kształtuje nasze serca i przypomina, że jesteśmy powołani do daru z siebie. Na zakończenie podkreśliłem, że przyszłość kapłaństwa nie zależy przede wszystkim od struktur, lecz od wiarygodnych świadków. Nie jesteśmy wezwani do perfekcji, ale do wierności i spójności życia z Ewangelią, aby świat, patrząc na nas, mógł dostrzec Chrystusa. Po konferencji był czas na pytania i braterską wymianę myśli. Następnie trwaliśmy na adoracji Najświętszego Sakramentu, powierzając Panu naszą posługę. Cisza kaplicy mówiła więcej niż wiele słów. Wpatrzeni w Chrystusa obecnego w Eucharystii, odnawialiśmy w sercu świadomość, że to On jest źródłem i centrum wszystkiego.

Dzień skupienia zwieńczyła uroczysta celebracja Najświętszej Eucharystii, której przewodniczyłem. W homilii zwróciłem się do zgromadzonych braci słowami pełnymi nadziei i realizmu.Powiedziałem im, że Pan Jezus, mówiąc o „znaku Jonasza”, nie oferuje spektakularnych cudów tym, którzy domagają się znaków bez gotowości do nawrócenia. Oferuje samego siebie. To On jest największym Znakiem – nie nowa struktura czy idea, lecz Osoba.Zadałem sobie i braciom pytanie:Jakim znakiem jestem dziś dla świata jako kapłan?

Czy znakiem jest tylko to, co czynię; czy to, kim jestem? Czy istnieje jedność między moim głoszeniem a życiem? Podkreśliłem z mocą, że lud Boży potrafi wybaczyć słabość, ale hipokryzja rani głęboko. Nie jesteśmy powołani do perfekcyjności, lecz do integralności; do harmonii między ołtarzem a codziennością, między publiczną posługą a sercem. Przywołałem również niedawne słowa Ojca Świętego Leona XIV, skierowane do kapłanów w Madrycie, przypominające, że Kościół potrzebuje nie ludzi zdefiniowanych przez nadmiar zadań, lecz kapłanów upodobnionych do Chrystusa, zakorzenionych w modlitwie, karmionych Eucharystią i wyrażających swoją miłość pasterską poprzez bezinteresowny dar z siebie. Zachęciłem braci, by nie mierzyli swojej posługi liczbami ani widzialnymi rezultatami. Nasza tożsamość nie wypływa z tego, czym zarządzamy, lecz z tego, kim jesteśmy – alter Christus. Posłużyłem się obrazem katedry: jej fasada zaprasza, lecz nie zatrzymuje na sobie; próg oddziela to, co święte; kolumny symbolizują fundament apostolski; chrzcielnica i konfesjonał są miejscem narodzin i odrodzenia; a w centrum stoi ołtarz – serce wszystkiego. Jeśli integralność jest fundamentem wiarygodności, to adoracja jest jej ukrytą korzenią.

Patrząc na zgromadzonych kapłanów, widziałem nie zmęczenie, lecz cichą wierność. Widziałem ludzi, którzy każdego dnia budują żywą katedrę Kościoła: przez sprawowaną Mszę Świętą, udzielane rozgrzeszenie, odwiedziny chorych, przez modlitwę ukrytą przed światem. Powiedziałem im na zakończenie: Nie jesteście postrzegani przez wasze zmęczenie.

Nie mierzy się was statystykami. Nie jesteście sami. Jesteście niezastąpieni – nie ze względu na to, co dokonujecie, lecz ze względu na Tego, którego reprezentujecie.

Ten dzień w Instytucie Jezuickim był dla mnie samego momentem odnowy. W braterskiej wspólnocie, w ciszy adoracji, w słuchaniu Słowa Bożego odnowiliśmy w sobie świadomość, że prawdziwym Znakiem jest zawsze Chrystus. Modlę się, aby Pan obdarzył każdego z nas łaską integralności – jedności serca, umysłu i czynów – aby wierni, patrząc na swoich kapłanów, mogli przez nich dostrzec oblicze Chrystusa, który nadal idzie z człowiekiem, uzdrawia, przebacza i zbawia.

✠ Henryk M. Jagodziński
NUNCJUSZ APOSTOLSKI W RPA, LESOTHO, NAMIBII, ESWATINI i BOTSWANIE

Pretoria, dnia 25 lutego 2026 r.