
Patrząc każdego dnia w kaplicy Nuncjatury Apostolskiej w Pretorii na ikonę Błogosławionego Benedykta Daswa, coraz wyraźniej czułem, że nie wystarcza już tylko modlitwa spojrzeniem.
Ikona przestała być jedynie wizerunkiem – stała się zaproszeniem. Cichym, lecz natarczywym wołaniem, aby wyruszyć tam, gdzie spoczywa jego ciało, gdzie ziemia nasiąkła wiarą i krwią współczesnego męczennika. Wiedziałem, że muszę uklęknąć przy jego grobie.
Błogosławiony Benedykt Daswa, urodzony 16 czerwca 1946 roku jako Tshimangadzo Samuel Daswa, a zamordowany 2 lutego 1990 roku, był pierwszym błogosławionym męczennikiem Republiki Południowej Afryki. Pochodził z ludu Lemba, wychowanego w tradycjach o korzeniach starotestamentalnych. Jako młody człowiek zetknął się z wiarą katolicką w Johannesburgu i po kilkuletniej drodze katechumenalnej przyjął chrzest w 1963 roku, przyjmując imię Benedykt. Zainspirował się wówczas świętym Benedyktem z Nursji i jego duchową zasadą życia: ora et labora.
Z zawodu był nauczycielem i dyrektorem szkoły podstawowej w Nweli. Dał się poznać jako człowiek prawy, uczciwy i bezkompromisowy w sprawach sumienia, głęboko zaangażowany w życie Kościoła i lokalnej wspólnoty. Był mężem i ojcem ośmiorga dzieci, troskliwym, odpowiedzialnym, bliskim sprawom zwykłych ludzi. Otwarcie sprzeciwiał się praktykom sprzecznym z wiarą chrześcijańską, zwłaszcza zabobonom i praktykom magicznym, które niszczyły ludzką godność i rodziły lęk.
W 1990 roku odmówił udziału w zbiórce pieniędzy na rytuały mające „zwalczać czary”, jasno wyznając, że jako katolik nie może mieć nic wspólnego z magią i przemocą. Zginął zamordowany przez tłum w nienawiści do wiary. Jego ostatnie słowa były modlitwą: „Boże, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”. Kościół uznał jego śmierć za męczeństwo, a beatyfikacja odbyła się 13 września 2015 roku w Limpopo.
Odległość między Pretorią a Nweli wynosi niemal czterysta siedemdziesiąt kilometrów. Wraz z moimi przyjaciółmi z Polski – panią profesor Ewą oraz panem Zdzisławem Kucharskimi – postanowiliśmy odbyć tę pielgrzymkę w ciągu jednego dnia, dziewiątego stycznia dwa tysiące dwudziestego szóstego roku. Droga była długa i męcząca, a jej ostatni odcinek pozbawiony asfaltu. Gdyby pora deszczowa już się rozpoczęła, koleiny błota skutecznie zatrzymałyby naszą podróż. Jednak Pan obdarzył nas łaską suchej drogi.
Wjeżdżając do prowincji Limpopo, miałem wrażenie, że przekraczamy nie tylko granicę administracyjną, lecz wkraczamy w zupełnie inny świat. Upał przekraczał trzydzieści stopni, bujna roślinność, palmy, bananowce, prowizoryczne stragany przy drodze oraz skromne domy przypominały mi raczej krajobrazy Ghany niż Republikę Południowej Afryki znaną z Pretorii czy Johannesburga. A jednak to właśnie tutaj Bóg zasiał ziarno świętości.
Dotarliśmy do Nweli niemal w samo południe. Na placu przed kościołem czekał na nas ksiądz John Kennedy ze Zgromadzenia Słowa Bożego, który wbrew pierwszym skojarzeniom nie pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, lecz z Indii. Pełni on funkcję postulatora sprawy kanonizacji Błogosławionego Benedykta Daswa i z wielkim oddaniem troszczy się o zachowanie oraz upowszechnianie jego duchowego dziedzictwa.
Obecny był także wikariusz parafii, ksiądz Deodatus z Ludowej Republiki Konga, z Brazzaville, oraz siostra Tshifhiwa Munzhedzi z Zakonu Kaznodziejskiego, pełniąca rolę promotora sprawy kanonizacji. Ich obecność była wyraźnym znakiem powszechności Kościoła oraz żywego zainteresowania, jakim świadectwo Błogosławionego Benedykta Daswa cieszy się daleko poza granicami jego rodzinnej ziemi.
Wśród zgromadzonych była również Benedicta, najmłodsza córka Błogosławionego Benedykta, urodzona już po jego męczeńskiej śmierci. Gdy przekroczyłem próg świątyni, trwała próba śpiewu. Uklęknąłem przy grobie męczennika. Wówczas wydarzyło się coś niezwykle poruszającego – śpiew nagle ustał, a wszyscy w ciszy opuścili kościół, pozostawiając nas samych na modlitwie. Jakby wspólnota instynktownie wyczuła, że jest to chwila święta.
Msza Święta miała charakter kameralny, niemal rodzinny. Trzy czerwone ornaty, znak męczeństwa, przypominały, że stoimy przy grobie świadka wiary. W homilii nie potrafiłem mówić inaczej niż sercem. Opowiedziałem o Ewangelii burzy na jeziorze, o uczniach sparaliżowanych strachem oraz o Jezusie, który przychodzi nocą, nie usuwając burzy, lecz objawiając swoją obecność. W tej scenie zobaczyłem całe życie Benedykta Daswa – człowieka, który w świecie lęku i zabobonu odważył się zaufać jedynie Chrystusowi. Gdy inni szukali ratunku w magii, on wybrał Prawdę. Gdy przyszła przemoc, uklęknął i oddał ducha w ręce Boga.
Przy jego grobie zrozumiałem na nowo, że wiara nie chroni przed burzami, ale daje odwagę, by pośród nich rozpoznać kroki Jezusa. Benedykt nie był bohaterem z legendy. Był ojcem rodziny, nauczycielem, społecznikiem, człowiekiem codziennej pracy. I właśnie ta zwyczajność stała się miejscem heroizmu.
Po Mszy Świętej siostra Tshifhiwa wręczyła mi dwa pudełka mango i bananów, dar od parafii. Z uśmiechem powiedziała, że jest to dar od samego Błogosławionego Benedykta, który kochał uprawiać ogród. Ten prosty gest głęboko mnie wzruszył. Świętość Benedykta pachniała ziemią, owocami i codziennym trudem.
Rozmawiałem z Benedictą. Złożyłem jej wyrazy współczucia i powiedziałem, że jej ojciec jest darem nie tylko dla Afryki, lecz dla całego Kościoła. Poprosiła mnie o błogosławieństwo. Później przyszli kolejni ludzie – cisi, prości, spragnieni modlitwy. Czułem, że męczennik nadal prowadzi ich do Chrystusa. Jeden z przyjaciół Benedykta opowiadał nam historie z jego życia: jak najpierw podjął decyzję o budowie kościoła, a dopiero potem własnego domu; jak własnym samochodem przywoził kamienie na budowę; jak fundował ubogim dzieciom szkolne mundurki, zapraszając je wcześniej do pracy w swoim ogrodzie, aby zachować ich godność. Usłyszeliśmy również o ekshumacji przeprowadzonej przed beatyfikacją – po latach trumna okazała się niemal nienaruszona. Ziarno nie obumarło. Wydało plon.
Na zakończenie pokazano nam miejsce zasadzki, ogród, który uprawiał, oraz kaplicę, w której modlił się, zanim wybudowano kościół. Odjeżdżaliśmy z ciężkim sercem. Zostawialiśmy za sobą ludzi, którzy strzegą pamięci o męczenniku, oraz ziemię, przez którą Bóg tak wyraźnie przeszedł.
Wiem, że ta historia nie ma jeszcze ostatniego rozdziału. Każdego dnia rodzą się nowe świadectwa. Jestem przekonany, że Błogosławiony Benedykt Daswa wciąż powtarza Kościołowi te same słowa, które usłyszał na swoim wzburzonym jeziorze: „To Ja jestem. Nie bójcie się.”
✠ Henryk M. Jagodziński
NUNCJUSZ APOSTOLSKI W RPA, LESOTHO, NAMIBII, ESWATINI i BOTSWANIE
Pretoria, dnia 12 stycznia 2026 r.
Wyższe Seminarium DuchoweWyższe Seminarium Duchowe Święci kościoła Kieleckiego Instytucje Naukowo Dydaktyczne Koinonia Św. Pawła Bazylika Katedralna Ruchy, Stowarzyszenia, Wspólnoty Sanktuaria Domy Rekolekcyjne Dom Księży Emerytów Caritas Fundacje Muzeum Diecezjalne Archiwum Diecezjalne Media Diecezjalne Świętokrzyski szlak papieski Życie Konsekrowane Pielgrzymki Parafialne Do Pobrania Jeśli szukasz pomocy Artykuły Archiwalne
Oficjalna Strona WatykanuInstagram Ojca ŚwiętegoX Ojca ŚwiętegoEpiskopat Polski Prymas Polski ekai.pl Niedziela Kielecka Gość Niedzielny Radio EM Posłuchaj Radia EM Papieskie Dzieła Misyjne Missio Szkoła Katechistów Diecezji Kieleckiej Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Katolicki Uniwersytet Lubelski
Msza święta
i Liturgia Godzin
z dnia.
Prefacja zwykła
– nr 36-41.
Msza o powołania
w parafii Drugnia.
† Jan Skalski 1967
Czy można uczestniczyć we Mszy św. niedzielnej
w sobotę wieczorem?
Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się
w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
Czuwania dekanatów na Jasnej Górze | Parafialne strony internetowe
"CICHY PRZYJACIEL" | Wojownicy Maryi - Kielce
Komisja Muzyczno-Organistowska | Duszpasterstwo turystów
Duszpasterstwo Osób Niesłyszących i Słabosłyszących
Duszpasterstwo trzeźwości | Służba Liturgiczna
Duszpasterstwo osób z niepełnosprawnością | Arcybractwo Straży Honorowej NSPJ
Apostolat Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu | Diecezjalne Centrum ŚDM
KSM | Akcja Katolicka | Ruch Światło Życie | Oratorium Świętokrzyskie
DA Wesoła54 | Eucharystyczny Ruch Młodych
Pielgrzymka Kielecka na Jasną Górę | Nadzwyczajni szafarze komunii
DIECEZJALNI EGZORCYŚCI | Odnowa w Duchu Świętym
© Kuria Diecezjalna w Kielcach 2012
ul. Jana Pawła II nr 3, 25-025 Kielce
tel. +48 41-34-45-425, fax: +48 41-34-15-656
www.Diecezja.Kielce.pl
Wszystkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: multiPIXEL.pl