Zanieść Dobrą Nowinę aż po krańce Peru

W Peru trwa staż misyjny naszych kleryków. Towarzyszy im ks. Konrad Staniek, który w diecezji kieleckiej odpowiedzialny jest za Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary. Klerycy przysłali kolejny list. Zachęcamy do lektury.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Zanim wyjechaliśmy do Peru, wiele życzliwych osób wsparło to dzieło, szczególnie podczas kiermaszu misyjnego w parafii Łopuszno pw. Podwyższenia Krzyża Świętego oraz parafii pw. Ducha Świętego w Kielcach. Dzięki wielkiej hojności ludzi, udało się zakupić i przygotować paczki żywnościowe, które przekazaliśmy osobom najbardziej potrzebującym, mieszkającym na wioskach San Pedro (św. Piotr) oraz Betania. W ich przygotowaniu pomogła nam młodzież przygotowująca się do Bierzmowania oraz katecheci.

Parafia w Puerto Bermúdez jest bardzo rozległa. Należy do niej aż 146 wiosek, gdzie potrzeba zanieść Dobrą Nowinę o naszym Zbawicielu Jezusie Chrystusie. Droga do wiosek nie jest łatwa. Ze względu na duże odległości i zły stan dróg, często trzeba przejeżdżać przez rzeki. Aby dotrzeć do Betani część drogi pokonaliśmy łódką. Transport po tak trudnych warunkach jest możliwy dzięki wsparciu MIVA Polska oraz wiernych diecezji kieleckiej, z których to ofiar udało zakupić się samochód, który służy ks. Grzegorzowi Pańczykowi.

W wiosce San Pedro, najpierw przywitał nas dyrektor miejscowej szkoły, który był także naszym przewodnikiem by dotrzeć do mieszkańców tej wioski. Następnie spotkaliśmy się z dziećmi, którym podarowaliśmy słodycze i różańce. Radość dzieci była ogromna. Kolejnego dnia dotarliśmy do Betanii, jednak nie do tej, którą znamy z kart Pisma Świętego. Jak pewnie każdy pamięta, sam Pan Jezus przychodził tam do swoich przyjaciół Marty, Marii i Łazarza, gdzie doświadczał ich gościnności i dobroci. Podobnie i nas podjęli mieszkańcy Betanii w Peru. Dzieci ze szkoły oraz przedszkola przygotowały występ artystyczny. Zostaliśmy poczęstowani także obiadem. W tej wiosce nie ma dostępu do prądu ani bieżącej wody. Dzieci drogę do szkoły pokonują pieszo lub łódką. Istnieje duża potrzeba wybudowania miejsc noclegowych dla dzieci, które muszą pokonać niekiedy dwa dni drogi, by dotrzeć do szkoły.

Spotkania z naszymi braćmi i siostrami na drugim końcu świata oraz modlitwa, rozmowa i uśmiech to niesamowite doświadczenie powszechności Kościoła, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa.

Szczęść Boże!

Olaf Rabiej i Artur Dzwonek